tekst: Roman Krzyżanowski zdjęcia: Monika Maciejewska, Piotr Sobczak i Piotr Krzyżanowski
|
| Magia WKKW |
| Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego? Z punktu widzenia hodowcy, właściciela konia, organizatora zawodów, trenera, rodziców zawodnika, sponsora stanowczo odradzam. Po co budować dużym nakładem kosztów, i wysiłkiem organizacyjnym trasy krosu? Po co narażać konia i jeźdźca na kontuzje? Po co zatrudniać podczas zawodów 30 - 40 osób, w tym, przede wszystkim sędziów, obsługę techniczną, obsługę łączności, służbę lekarską, służbę lek. wet. Zdarza się, że zawody, w których startuje 5 - 7 zawodników obsługuje ponad 100 osób! A może należy zlikwidować tę konkurencję? Oczywiście, że nie! Moim zdaniem odbyłoby się to ze szkodą dla jeździectwa. |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
| Czymże więc jest WKKW? Po niemiecku próba wszechstronna, po angielsku próba trzydniowa, po rosyjsku trójbój, po francusku zawody pełne. Cóż to takiego? WKKW jest i pozostanie konkurencją koronną, łączącą wymagania i zalety wszystkich innych. Aby wygrać a nawet ukończyć, trzeba wykazać się umiejętnością porozumienia się z koniem, łączyć pozornie wykluczające się cechy: brawurę i precyzję, odwagę i rozsądek. Z tych powodów WKKW jest najmniej komercyjny, trudniejszy od innych, ale właśnie dlatego fascynujący a nawet magiczny. |
| W Jaroszówce wystartowali niemal wszyscy zawodnicy uprawiający tę dyscyplinę. Zabrakło jedynie tych, którzy w tym samym czasie walczyli o prawo startu na olimpiadzie w Atenach. Próba ujeżdżenia odbyła się w sobotę na dwóch czworobokach: piaskowym i trawiastym, w dobrych warunkach pogodowych. Niestety po południu kros przywitał uczestników przelotnym drobnym deszczem, który z czasem zmienił się w trwałe opady. Przemoczona publiczność stopniowo rezygnowała tego dnia z uczestnictwa w zawodach. A szkoda! Było bowiem na co popatrzeć. Pomimo dość dużej skali trudności krosu tylko kilka koni miało problemy na trasie. Znany do dwóch lat kros dwugwiazdkowy bezbłędnie pokonało 6 koni spośród 9 startujących. Isona zanotowała jedno zatrzymanie, Dżahil dwa, a Tobruk wysadził z siodła swojego jeźdźca Artura Społowicza, lekko zawadzając o kłody poprzedzające wskok do rzeki. |
| Licznie obsadzona seria jednogwiazdkowa dla większości zawodników nie stanowiła problemu. Zanotowano jednak 20 odmów lub wyłamań i 1 upadek. Tylko dwa konie zostały wyeliminowane a 18 spośród 34, które wystartowały w tej klasie zmieściło się w normie czasu. W kwietniu w tej samej serii nie było problemów z wygalopowaniem normy czasu. Być może tym razem znaczenie miała przygnębiająca, pochmurna pogoda. |
| Seria kucy wzbudziła największe emocje. Walka o prawo startu w Mistrzostwach Europy w Jaszkowie pozbawiła uczestników obiektywizmu. Potwierdziła się opinia, że w tej klasie emocje grają wyższą rolę niż fakty. Umiejętności zawodników dosiadających kucy są niestety niezbyt wysokie. Szczególnie w tej kategorii ważna jest praca od podstaw. Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Niestety, to co widzę na zawodach w większości zaprzecza teorii jazdy konnej. |
| Gdyby wykluczyć doświadczenie konia, moim subiektywnym zdaniem, najwyższe umiejętności jeździeckie pomimo niesatysfakcjonujących ją wyników końcowych zademonstrowała Aleksandra Apanasewicz. Na moją opinię wpływa obraz tej utalentowanej zawodniczki w innych startach w konkurencji skoków na dużych koniach. Poza nią zaledwie dwie czy trzy pary prezentowały przyzwoity poziom umiejętności. |
| Drugi dzień przywitał nas dobrą pogodą, która utrzymywała się przez cały dzień. Trybuny wypełniły się w oczekiwaniu na losowanie prezentowanego wcześniej atrakcyjnego konia: wałacha rasy pełnej krwi angielskiej Demoskopa (Royal Court - Demografia po Graf) urodzonego w 2000 roku. Umiejętnie prezentowanego przez Marka Gancarza konia można było wygrać za jedyne 5 zł. |
| W przerwach między konkursami zaprezentowano ogiery czołowe, trzy klacze ze źrebiętami a niespodzianką był pokaz jazdy western w wykonaniu braci Grobelnych. Trzecia próba wyłoniła zwycięzców. W CNC** nie miał sobie równych Artur Społowicz na Wagu i Menuecie, oba s.p., który pomimo jednej i dwóch zrzutek utrzymał prowadzenie na tych koniach. Deptały mu po piętach dwie amazonki Małgorzata Garus na Infantando i Julia Krzyżanowska na Efezie, które zajęły ostatecznie III i IV miejsce. |
| Jedną gwiazdkę wygrał rutynowany Bogusław Owczarek na koniu Czagos, pięknym siwym ogierze wielkopolskim pochodzenia trakeńskiego. Tuż za nim uplasował się Jan Rusiecki na Jędrusi sp. a trzeci był jego trener Piotr Piasecki na koniu czeskiej hodowli, wałachu Sibbet. Trzeba przypomnieć, że Jan Rusiecki w dużej mierze zawdzięcza swój sukces Piotrowi Piaseckiemu, który przez wiele lat szkolił i startował z powodzeniem na klaczy Jędrusia. |
| Klasa L kwalifikuje do Mistrzostw Polski Młodych Koni. Zauważyłem tu kilka dobrych młodych utalentowanych koni, ale wygrał jeden z najstarszych, doświadczony Jaspis xx hodowli SK Strzegom dosiadany przez Dorotę Cychowską z klubu Stragona Strzegom. Wyprzedził on młode obiecujące: Beja pod Marleną Węgłowską z Krzyżowic, Dobrzynia pod Arturem Społowiczem z Moszny i Czarodzieja pod Julią Krzyżanowską z Jaroszówki. W tej klasie tylko trzy konie miały błędy na przeszkodach, co świadczy o dobrym przygotowaniu tras przez Dariusza Wadowskiego. |
| Staraliśmy się aby organizacja zawodów była dobra. Dzięki patronatowi posła na Sejm RP Ryszarda Zbrzyznego, sponsorom, przede wszystkim KGHM Polska Miedź S.A. a także innym firmom i osobom prywatnym, wydrukowano plakaty, programy, zaproszenia i folder o stadninie. Wszystkie konie miały komfortowe stajnie a każdy uczestnik otrzymał pamiątkową plakietkę do zawieszenia na boksie. Jak zwykle licznie zgromadzona publiczność w napięciu czekała na finał. Już po raz piąty z rzędu jeden z widzów wyjechał z Jaroszówki z koniem. Tym razem była to 24-letnia Agnieszka Ficer, absolwentka wydziału prawa Uniwersytetu Toruńskiego. Wykupiła tylko jeden, ale jakże szczęśliwy los. |
| Następne zawody - "O Wstęgę Czarnej Wody" - odbędą się w Jaroszówce 12 - 13 czerwca. A jesienią, we wrześniu, Zawody Ogólnopolskie Oficjalne WKKW. Sezon zakończy Bieg Myśliwski Św. Huberta w dniu 6 listopada. |